Wykorzystanie komputerów  i programów edukacyjnych w procesie nauczania.

          Jak nauczyciel praktycznie może wykorzystać technologie cyfrowe w nauczaniu? Odpowiedzi jest wiele a każdy nauczyciel ma dodatkowo swoją własną opinię na ten temat, niektórzy twierdzą iż wprowadzanie komputerów do szkoły to zły pomysł, a do szkoły podstawowej to wręcz niewybaczalne zło bo trzeba dzieciom zostawić dzieciństwo pełne piasku, kremu i pluszowych zabawek. Inni twierdzą iż komputery muszą być bo w dzisiejszych czasach technologii cyfrowej już młody człowiek musi nauczyć się biegle obsługiwać wszelkie maszyny a komputery i pochodne urządzenia cyfrowe w szczególności.

Prawda jak zawsze tkwi po środku, komputery powinny być, ale powinny być tylko uzupełnieniem edukacji, która powinna być przedstawiana przez nauczyciela. Nauczyciel ten zarazem powinien jednak umieć biegle posługiwać się technologiami cyfrowymi i w miarę możliwości wykorzystywać je na lekcjach, wspomagając się odpowiednimi programami. W dzisiejszych programach nauczania nie uwzględnia się w ogóle wykorzystania komputera jako pomocy dydaktycznej (chyba że mamy do czynienia z lekcją informatyki), nauczyciele w swych konspektach i planach ujmują materiał jak chcą przedstawić uczniom i sposób w jaki chcą go zaprezentować. Tylko nieliczni z grona nauczycielskiego decydują się użyć do przekazania wiadomości jakąś pomoc naukową. Zazwyczaj są to modele, wykresy, mapy, filmy video jeśli mamy do czynienia z nauką języka obowiązkowo kaseta magnetofonowa, rzadko CD. Lecz czy nie prościej było by użyć komputera do zaprezentowania przedstawianego materiału.

Na polskim rynku pojawiły się programy edukacyjne typu EDU-rom, które w sposób ciekawy i interesujący przedstawiają takie przedmioty jak: historia i społeczeństwo, język polski, matematyka czy przyroda (są to podręczniki i programy dla szkoły podstawowej, dla gimnazjum są oddzielne programy). Czy nie prościej i bardziej ciekawie było by przestawić dzieciom przy pomocy programu multimedialnego np. historie państwa polskiego za pomocą multimedialnego podręcznika i programu. Dzieciom historia przestała by się kojarzyć tylko z dużą ilością dat i wydarzeń do zapamiętania.

Wiedza, którą chcemy przekazać dziecku jest lepiej przyswajalna, kiedy wykorzystujemy większą ilość zmysłów niż tylko słuch. Wykorzystując taki program zmuszamy ucznia do uwagi, ponieważ cały czas musi śledzić prezentację na ekranie, program można zatrzymać i dodać bardziej szczegółowe informacje lub w przerwie zachęcić dzieci do dyskusji nad właśnie obejrzanym fragmentem. Oprócz tego dziecko oprócz obrazu przyswaja dźwięk.

Inną ciekawą formą prezentacji jest to, iż wymaga program ingerencji ucznia aby akcja która jest prezentowana na ekranie postąpiła do przodu uczeń musi odpowiedzieć na kilka pytań, w tym momencie oprócz nauki dziecko ma możliwość powtórzenia niedawno otrzymanego materiału i sprawdzenia już posiadanej wiedzy. Po przedstawieniu całego materiału przewidzianego na daną lekcje program może na koniec przedstawić w formie skrótu podstawowe wymagane przez nauczyciela daty i wydarzenia, a potem w ramach powtórki przeprowadzić test, który pozwoliłby nauczycielowi na bieżąco obserwować jak uczniowie przyswajają właśnie otrzymany materiał. Na następnej lekcji program taki umożliwiłby przeprowadzenie krótkiego testu sprawdzającego czy uczniowie powtórzyli materiał w domu.

Nauczyciel na bieżąco otrzymywał by informacje o uczniu i o jego postępach w nauce lub ich brakach. Program taki teoretycznie uniemożliwiałby ściąganie ponieważ testy były by wybierane losowo, co uniemożliwiało by konsultacje wśród uczniów. Niestety takich programów jest na lekarstwo. Programów rozbudowanych dających szerokie możliwości współdziałania z uczniami i nauczycielami jest niestety jeszcze niewiele, a te które w jakimś stopniu spełniają nasze oczekiwania są zbyt drogie jak na skromny budżet szkoły.

Wnioski nasuwają się same, komputery wcześniej czy później wejdą do szkoły dlatego producenci oprogramowania powinni więcej czasu spędzać z nauczycielami i uczniami tworząc nowe programy a nauczyciele powinni uczyć się z nich korzystać w jak największym stopni nie zapominając zarazem iż interakcje personalne są najważniejsze. A jednostki samorządowe powinny zauważyć także, iż szkoła to nie tylko wydatki na kredę i tablice.

 

mgr Stanisława Nowak